Spacerując sobie po parkingu poważnych a zarazem nudnych aut dostrzegłam niebieską iskierkę nadziei – jego. Stał sobie w swej godności spokojnie, górując nad innymi swym wiekiem i urokiem. Piękny, błyszczący i zadbany. Pochłonął moją uwagę doszczętniej, zmuszając wręcz do zaprzestania dalszego spaceru. Kim był ów przystojniak? Oto on, w całej swej okazałości …

Po tym krótkim zauroczeniu postanowiłam zdobyć trochę wiedzy na temat owego przystojniaka. W seryjnej produkcji pojawił się w 1975 roku tak więc można wstępnie określić jego wiek. Na swoje barki mógł wziąć 400kg, więc był w stanie pomieścić bagaże nawet najwybredniejszej pasażerki. Zgadując dalej mój upolowany przystojniak mógł posiadać serduszko o mocy 60-75 koników, chociaż nie wiem czy właściciel mu jakieś transplantacji nie zafundował. Jakby nie patrzeć w dzisiejszych czasach nie jest to zachwycająca moc, jednakże posiada zbyt duży urok osobisty by przyglądać się jego wnętrzu.

Dziś rzadko można spotkać tak zadbaną sztukę a szkoda. Przecież prawie każdemu (no dobra prawie każdemu w odpowiednim wieku) ten pospolity ‘kredens’ nasuwa wspomnienia o…

No właśnie o czym?