W ostatni weekend w Słomczynie odbyły się Mistrzostwa Europy Rallycross, na których udało mi się pojawić. Pomijać fakt niskiej temperatury to impreza jak zawsze przednia. Oczywiście dla tych, którzy gustują w takich zawodach. Mi osobiście się bardzo podobało i w przyszłym roku mam nadzieje pojawić się tam znowu.

Teraz zapewne spodziewacie się przeczytania pełnej recenzji z mistrzostw, czyli co, jak, po co, dlaczego i tak dalej. Jeżeli więc oczekujecie właśnie takiego wpisu to niestety bardzo Was zawiodę. Nie należę do osób, które wpadają w zachwyt na przykład nad Markusem Gronholmem czy innym zawodnikiem. Innymi słowy nikomu tam zbytnio nie kibicowałam … Nie no przepraszam wprowadziłam Was w błąd – pewnie, że kibicowałam – Hondom =) Tak więc jeżeli kogoś interesują dane statystyczne zawodów to zapraszam na odpowiednie strony.

Wracając do tematu to było naprawdę ciekawie a niektórzy zawodnicy ostro walczyli o pozycje i momentami było gorąco – w sumie tak tworzą się najciekawsze momenty dla widzów. Poniżej kilka ujęć:

 

Pojawiło się też parę okazów, na które warto było zwrócić uwagę =)