28 września wybrałam się na imprezę organizowaną przez SSS czyli wyścigi równoległe na jedną czwartą mili w Modlinie. Pamiętając jak to było kiedyś jechałam tam z uśmiechem … Masa ludzi, masa samochodów, masa znajomych … Impreza masowa ale czuło się ten klimat, można było wyjechać z tamtąd nasyconym.
Niestety mój uśmiech znikł w momencie wjechania na parking … Aż spojrzałam na zegarek czy ja przypadkiem nie jestem za wcześnie ?? W porównaniu z tym co kiedyś było to niedzielny Modlin wiał pustkami…. Moje wrażenie zdziwienia i jakiegoś niesmaku podzieliło chyba sporo osób … Może o tym świadczyć duża rotacja widzów, którzy zaglądali i się zmywali …
Na parkingu zawodników tak naprawdę nie było zbytnio na czym zawiesić oczu … Parę jednostek godnych uwagi a reszta … Muszę przyznać, że kiedyś naprawdę było lepiej. No fakt czasy były słabsze ale było to coś … Korci mnie to aby napisać, że imprezy organizowane przez sss zaczynają umierać powolną śmiercią ale może to moje przedwczesne, zbyt subiektywne zdanie.

Z takich ciekawostek godnych zwrócenia uwagi było autko osiągające czasy poniżej 10 sekund na 400 metrów a reszta … Dobrze, że było trochę Hond :)

A o to parę fotek: